COUP

banerpng

Autor: RIKKI TAHTA

Wydawca: INDIE BOARDS AND CARDS

Ilość graczy: 2 - 5

Przybliżony czas gry: 15 minut


Całkiem przypadkiem szwędając się po internecie trafiliśmy na grę, co do której opinie były dosyć podzielone. Część osób się nią zachwyca, część nie widzi nic w tym tytule. Gra nie należy do najnowszych, ale skoro już wpadła nam w ręce i była chwila, aby pograć, to to zrobiliśmy i postanowiliśmy wrzucić krótki opis oraz nasze wrażenia.

Gra to karcianka z rodzaju „masz prawie puste pudełko i kombinuj”. Dostajemy 15 kart postaci, kilkadziesiąt żetonów, pełniących w tej grze rolę waluty i to by było na tyle. Czy pomimo tak minimalistycznej oprawy i zawartości, gra jest w stanie wciągnąć uczestników w zażartą rozgrywkę i zapewnić dobrą zabawę?


IMG_20190331_195716jpg


Mechanika gry jest identyczna, jak w nieco nowszym tytule Konflikt Światowy, który był na tej grze wzorowany. Każdy z graczy dostaje po dwie karty, które trzyma zakryte oraz otrzymuje dwa żetony. Karty postaci, jakie są do dyspozycji graczy, dzielą się na pięć rodzajów. Każdy z rodzajów kart daje możliwość wykonania unikatowych akcji, od pobrania dodatkowych żetonów, po „zabicie” któremuś przeciwnikowi jakiejś postaci. Aczkolwiek, aby wykonać akcję, wcale karty posiadać nie trzeba. Gra daje możliwość blefowania. Jeżeli żaden z graczy nas nie sprawdzi, Jego strata. Wykonujemy akcję i tyle. Jeżeli jednak zdecyduje się sprawdzić, a my odpowiedniej karty, pozwalającej nam na wykonanie zadeklarowanej akcji nie posiadamy, to jedna z naszych dwóch postaci ginie. Jednak i to nie jest takie proste. Części z akcji się sprawdzić nie da, a dla części z nich, aby tego dokonać, sprawdzający gracz też musi posiadać odpowiednią kartę. Jeżeli jej nie posiada, jedna z jego postaci ginie. Gra toczy się do momentu, gdy wszystkie dwie postaci przeciwnika lub przeciwników giną. Gracz taki zostaje wyeliminowany z rozgrywki. Wygrywa osoba, która na koniec pozostanie jako ostatnia z choćby jedną aktywną postacią. I to by było na tyle. Nie jest to wybitnie skomplikowana pozycja.


IMG_20190331_195828jpg


No to teraz przejdźmy do meritum. Podsumowanie i wrażenia. Cóż, w mnogości opinii na temat gry można zobaczyć/wyczytać, iż wrażenia z gry zależą od ilości uczestników, ich podejścia do samej gry itp. itd. No zdecydowanie nie. Dla nas gra nie ma zupełnie nic interesującego. Gra jest w gruncie rzeczy nudna, nie daje zbyt wielu możliwości manewru, a to w parze z bardzo krótką i powtarzalną rozgrywką, jest prostą drogą do porażki i wielkiego zawodu. Fakt, gra się bardzo źle skaluje, co w tym przypadku jest jej zaletą. Im więcej osób, tym rozgrywka trochę ciekawsza. W dwie osoby to pięciominutowy koszmar. Pomimo tego, że naprawdę sumiennie staraliśmy się znaleźć w tej pozycji coś ciekawego, to niestety oprócz błyszczącego, srebrnego pudełka, nic więcej się nie udało. Jeżeli nie jesteście masochistami, starajcie się ją omijać szerokim łukiem. Jak macie kilka złotych i szukacie czegoś małego i szybkiego na jedną, dwie niezobowiązujące partyjki w podróży, albo jako jakiś przerywnik, to zainwestujcie w coś na przykład z Helvetiq'a, albo po prostu kupcie sobie karty i zagrajcie w tysiąca.

CO NA TAK:
- świecące pudełko
- od biedy da się grać w 4+ osób

CO NA NIE:
- bardzo słabe skalowanie, im mniej osób tym gorzej
- powtarzalna i schematyczna rozgrywka
- bardzo krótkie partie, co nie jest zaletą w tym przypadku
- mała ilość możliwych do wykonania akcji

OCENA: 1/6





wrpng