ESCAPE ROOM: MAGICZNA SZTUCZKA

banerpng

Autor: MARTINO CHIACCHIERA, SILVANO SORRENTINO

Wydawca: FOXGAMES

Ilość graczy: 1 - 6

Przybliżony czas gry: 60 minut (cel gry)


Czy dla ludzi uwielbiających wyprawy do escape room’ów, rozkminy nad sztuczkami iluzjonistów oraz gry wszelkiego rodzaju, może być coś lepszego, niż połączenie tych wszystkich trzech rzeczy? Raczej nie. Dzięki FoxGames w nasze ręce trafiła gra, która idealnie wpasowuje się w tę tematykę. Mowa o Escape Room: Magiczna Sztuczka, kolejnym tytule z popularnej serii wydawanej przez Liski. Trochę zardzewieliśmy i minęło naprawdę sporo czasu od ostatniej naszej rozgrywki w grę z tej serii, więc zasiedliśmy do niej z nieskrywaną przyjemnością, aby trochę pogimnastykować nasze szare komórki. Gra jak gra, będzie ok, ale jak ugryźć recenzję. Jak opisać grę, o której za bardzo nie można nic napisać, żeby nie spoilerować i nie psuć nikomu zabawy. Próbujemy.


IMG_20190823_153309jpg  

Wykonanie i zawartość nie odbiega zbytnio od standardu serii. Niepozorne pudełeczko z fajną grafiką, a w środku talia zafoliowanych kart z wielkimi czerwonymi napisami, aby przypadkiem nie spojrzeć na niewłaściwą stronę talii. Dodatkowo niespodzianka. Mała zaklejona koperta, której za żadne skarby nie możemy otworzyć, dopóki gra nam na to nie pozwoli. Talia rozpakowana, ułożona na stole odpowiednią stroną ku górze i zaczynamy lekturę. Odkrywamy, że znaleźliśmy się na pokazie wybitnego magika. Wszystko przebiega normalnie do momentu, gdy zostajemy wciągnięci na scenę, aby asystować przy jednej ze sztuczek. Z początku idzie ok, gdy nagle wszystko się wali i dziwnym zbiegiem zdarzeń trafiamy do pustego pomieszczenia z zaledwie kilkoma sprzętami w środku. Zaczęło się niewinnie, jednak teraz sytuacja jest napięta. Nikt nas nie ratuje, siedzimy sami w odosobnieniu. Pora zacząć się ratować. Bardzo fajny pomysł, aby połączyć te dwa tak zbliżone do siebie światy iluzji oraz rozwiązywania zagadek.


IMG_20190823_153350jpg  

Sama rozgrywka toczy się według dobrze znanych fanom serii zasad. Gra nie posiada żadnej instrukcji, po prostu wykonujemy po kolei polecenia z kart. Każda z nich posiada na jednej, od razu widocznej dla nas stronie, zagadkę. Na drugiej natomiast znajduje się rozwiązanie oraz w części przypadków, przedmioty lub wskazówki przydatne do rozwiązania kolejnych łamigłówek. Na początku wszystkie karty tworzą jedną talię, jednak w pewnym momencie gra zmusza nas do podzielenia talii na kilka mniejszych, symbolizujących przedmioty znajdujące się w pomieszczeniu, w którym się zatrzasnęliśmy. Gdy już wydaje nam się, że znamy odpowiedź, odwracamy kartę i odkrywamy czy naprawdę jesteśmy tacy bystrzy. W przypadku powodzenia zwykłe karty lądują na stosie kart odrzuconych, natomiast karty przedmiotów i wskazówek odkładamy gdzieś w pobliżu, gdyż nie znamy dnia ani godziny, kiedy mogą się przydać. Nic nie jest oczywiste, musimy naprawdę się nakombinować, aby połączyć wszystkie fakty i czasami nieistotny szczegół na karcie, może nam pomóc w rozwiązaniu kolejnej zagadki. Jeżeli się zablokujemy, możemy zawsze rzucić okiem na arkusz pomocy z podpowiedziami, ale jest to ostateczność, gdyż odbiera całą frajdę z rozgrywki. Jednak my, będąc masochistami, z arkusza nie korzystaliśmy, przez co, nie dość, że nie wyrobiliśmy się w zakładanym przez twórców czasie sześćdziesięciu minut, to musieliśmy do tego dorzucić jeszcze kilka pięciominutowych kar za każdą błędną odpowiedź. Łamigłówki może wybitnie skomplikowane nie są, ale wymagają bardzo dobrej spostrzegawczości oraz logicznego łączenia faktów. Na początku wydają się banalne, jednak z karty na kartę poziom trudności rośnie. Dodatkowo w pewnym momencie do gry wkracza wspomniana zamknięta koperta, w której znajdujemy kolejne wskazówki. Jest to genialne. Nie tylko wykonanie, ale i użycie w samej rozgrywce. Niestety nie możemy za bardzo zdradzić, o co chodzi, ale nie będziecie zawiedzeni, otwierając zawartość. Pamiętajcie jedynie, że wszystko się może przydać i coś z pozoru zbędnego, może się okazać nieodzowne, aby posuwać się dalej i odkrywać kolejne szczegóły tej fantastycznej historii.


IMG_20190823_153507jpg  

Grając w Magiczną Sztuczkę, bawiliśmy się świetnie. Oglądając iluzjonistów, zamiast skupiać się na rezultacie sztuczki, zawsze zastanawiamy się, jak on to zrobił, jak on wszystkich oszukał, przecież magia nie istnieje. Tu doznawaliśmy podobnych emocji. Dodatkowo odkrywaliśmy tajniki sztuki magicznej, a samo zakończenie historii i rozwikłanie zagadki, kończy grę z prawdziwym przytupem. Dostajecie tutaj małe pudełko wypełnione po brzegi klimatem. Gra jest świetnym tytułem, jeżeli lubicie ze znajomymi lub rodziną trochę pokombinować. Grać teoretycznie można w nieograniczonym gronie, jednak zbyt duży tłok nie pomaga. Po pierwsze, mimo wszystko trzeba się nad tą grą i zagadkami trochę skupić, a po drugie, od pewnego momentu zagadki trzeba rozwiązywać w określonej kolejności i rozwiązywanie kilku na raz z pewnością nie skończy się dobrze dla finalnego wyniku. My naszego nie podamy, bo nam wstyd. Mimo to już czekamy na kolejne tego typu tytuły. Mają one niestety jeden główny mankament, ale to nieodłączna cecha takich gier. Są jednorazowe i raz rozwiązana zagadka, pozostaje rozwiązaną na wieki. Nie przetasujesz kart, nie ułożysz ich inaczej, historia zawsze musi przebiegać tak samo i raz kończąc grę, pozostaje nam ją oddać, sprzedać, albo postawić na honorowym miejscu na półce. Tak czy inaczej, my jesteśmy fanami tego typu gier i szczerze je polecamy każdemu. Magiczna Sztuczka, przynajmniej dla nas, jest chyba najlepszą częścią z tej serii wydawniczej. Interesujące zagadki, rosnący z karty na kartę poziom trudności, fajne rozwiązania, w tym zawartość tajemniczej koperty oraz klimat. To wszystko przemawia za tym, aby spróbować się zmierzyć z tym tytułem, pomimo zerowej regrywalności, która jest urokiem tego gatunku rozrywki. W końcu do tego samego escape room’u też nie chodzimy kilka razy rozwiązywać tych samych zagadek.

CO NA TAK:
- fajne połączenie świata iluzji z escape room'owymi klimatami
- bardzo dobrze dobrany poziom trudności zagadek
- ciekawa i użyteczna zawartość tajemniczej koperty
- zmusza do myślenia i wyostrza spostrzegawczość

CO NA NIE:
- niestety z racji gatunku jest to gra jednorazowa
- paradoksalnie przy zbyt dużej liczbie graczy gra się gorzej

OCENA: 5/6

wrpng Ceneopng