FABRYKA CZEKOLADY

banerpng

Autor: NAO SHIMAMURA, NOBUTAKE DOGEN

Wydawca: NASZA KSIĘGARNIA

Ilość graczy: 2

Przybliżony czas gry: 20 minut


Dziś przychodzimy do Was z pyszną nowością od Naszej Księgarni. Dzięki życzliwości zaprzyjaźnionego sklepu Centrum gier Pegaz w Bydgoszczy, który udostępnił nam egzemplarz do recenzji, mieliśmy okazję sprawdzić na własnej skórze jak sprawy mają się w Fabryce Czekolady. Co tu dużo mówić sama nazwa powoduje ślinotok. Patrzysz na opakowanie i już wiesz, że kolejna rzecz, jaką zjesz będzie właśnie czekolada. Otwierając pudełko w środku znajdujemy 45 kart wielkości standardowej tabliczki, oczywiście każda z nich wygląda jak pyszna czekoladka, a co ciekawe każda z nich ma różne nadzienie. Znajdziemy taką z herbatnikami, jagodami, truskawkami, migdałami, posypką zieloną, żółtą oraz różową. Niestety, jak to w trakcie produkcji bywa, coś poszło nie tak i do niektórych czekolad trafiły pionki, ludziki oraz kostki. Hmmm.. chyba ktoś grał w planszówki na taśmie produkcyjnej. Wśród kart znajdziemy też trzy takie, które zawierają fragment białej czekolady. Później się dowiecie jak wyjątkowa jest ta czekolada. Karty z jednej strony są bardzo fajne, gdyż nie tylko graficznie, ale i rozmiarowo mają zbliżyć się jak najbardziej do tabliczki czekolady, jednak nam ten pomysł średnio przypadł do gustu. Ciekawe rozwiązanie, jednak wielkość kart trochę grę utrudnia, mniejsze karty były by zdecydowanie poręczniejsze. W pudełku znajdziemy również instrukcję, która została napisana w naprawdę przystępny sposób.

IMG_20190619_195603jpg

Przejdźmy do samej rozgrywki. Zasady gry są naprawdę proste, a dzięki temu gra staje się jeszcze przyjemniejsza, ponieważ w ciągu 30 minut można rozegrać 2 partie łącznie z wchłonięciem zasad i tabliczki czekolady. Zaczynamy od rozdania każdemu graczowi po karcie pomocy oraz potasowania dokładnie wszystkich kart czekolady. Na początek odkładamy 3 wierzchnie karty do pudełka bez podglądania. Z pozostałych kart każdy z graczy otrzymuje po 5 kart, reszta zostaje na zakrytym stosie. Następnie przystępujemy do ułożenia taśmy produkcyjnej. Pobieramy ze stosu 2 wierzchnie karty i kładziemy na stole rewersem do góry, do nich będziemy kolejno dokładać karty z ręki. Żeton pierwszeństwa przekazujemy graczowi, który ostatnio jadł czekoladę. W naszym przypadku zazwyczaj jest to Łukasz. Gra trwa 4 rundy, chyba że wcześniej ktoś zdobędzie te szczególne 3 karty z białą czekoladą. Gdy tylko komuś to się uda gra automatycznie dobiega końca i łasuch, który zdobył wszystkie trzy karty wygrywa. W przypadku, gdy nikomu nie uda się ta sztuka, wygrywa osoba, która zdobyła najwięcej punktów. Do punktacji wrócimy za chwilę. Oczywiście żeton pierwszego gracza jest przekazywany po zakończeniu każdej z rund.


IMG_20190619_194045jpg


Podczas każdej z rund mamy możliwość wykonania dwóch akcji. Pierwsza to dołożenie 1 karty czekolady na taśmę produkcyjną, kładziemy ją obrazkiem do góry obok położonych wcześniej kart, które tworzą taśmę produkcyjną. Ważna uwaga po dołożeniu karty, gracz nie pobiera nowej ze stosu. Na tym kończy się ruch gracza. Druga akcja to pobranie 5 kart czekolady z taśmy produkcyjnej. W każdej rundzie mamy do wykonania 6 ruchów w tym 5 razy musimy wyłożyć po jednej karcie czekolady w swojej kolejce tak, aby pozbyć się wszystkich kart z ręki. Oczywiście wykonujemy to na zmianę z przeciwnikiem. Szósty ruch wykorzystujemy na wzięcie 5 kart czekolady z taśmy produkcyjnej. Ruch ten można wykonać w dowolnym momencie, ale tylko raz na rundę. Pobrane karty kładziemy przed sobą układając jednakowe symbole tak, aby było widać dokładną ilość kart oraz ich rodzaj. W przypadku tego ruchu możemy skorzystać z karty pomocy, odwracają ją na drugą stronę z obrazkiem taśmy produkcyjnej ułożonej z czekolad. Dzięki temu możemy w łatwy sposób kontrolować to czy wykonaliśmy już dany ruch. W przypadku, gdy na taśmie produkcyjnej jest mniej niż pięć kart, gracz bierze je wszystkie. Runda kończy się, gdy każdy z graczy wykona swoich sześć ruchów. Następnie przygotowujemy kolejną rundę gdzie pozostawiamy karty z taśmy produkcyjnej na swoim miejscu, żeton pierwszego gracza wędruje do drugiej osoby, a następnie każdy z graczy pobiera pięć nowych kart czekolady ze stosu.

IMG_20190619_195800jpg


Jak już wspomniałam gra może zakończyć się na dwa sposoby. Gdy któryś z graczy zdobędzie wszystkie trzy kawałki białej czekolady przed zakończeniem ostatniej rundy, co zapewnia natychmiastowe zwycięstwo lub w przypadku, gdy żaden z graczy tego nie dokona, gra kończy się po czwartej rundzie gdy nie ma już dostępnych żadnych kart do pobrania ze stosu. Zwycięzcą zostaje gracz z największą ilością punktów. W przypadku remisu wygrywa osoba mająca więcej kart z migdałami. Jeśli wciąż jest remis, gracze dzielą się zwycięstwem. Za co otrzymamy punkty? Jeżeli chodzi o karty z dodatkami to o tym czy dostaniemy punkty będzie decydowała ilość zebranych kart z danym dodatkiem. Oczywiście musimy mieć ich więcej niż przeciwnik. Wtedy otrzymujemy analogiczną ilość punktów, jaka widnieje na karcie. Np. Jeżeli mamy więcej kart z truskawkami otrzymujemy 7 punktów. Jeżeli mamy remis żaden z graczy nie dostaje punktów. Punkty możemy również otrzymać za kompletne zestawy czekolad ze wszystkimi dodatkami. W tym przypadku otrzymujemy pięć punktów za każdy kompletny zestaw. Jeżeli chodzi o czekolady z posypką dostajemy dodatkowe punkty za każdą z posiadanych kart. Oczywiście, żeby nie było za prosto wszystkie karty z dodatkami w postaci elementów z gier planszowych mają ujemne punkty, które przy podliczaniu należy odjąć. Karta z biała czekoladą nie dostarcza nam żadnych punktów.

IMG_20190619_200021jpg

Podsumowując Fabryka Czekolady to szybka, przyjemna i apetyczna gra. Bawiliśmy się przy niej naprawdę świetnie. Idealna pozycja na wakacyjny wyjazd, deszczowy wieczór i chwilę nudy. Myślę, że Nasza Księgarnia powinna przed wydaniem gry nawiązać współpracę z jakimś producentem czekolad, ponieważ jestem przekonana, że ich sprzedaż znacząco wzrośnie. Na sam widok karty czekolady z migdałami czuję przypływ endorfin i niezmierną chęć pożarcia pysznej czekolady z "okienkiem" - jeśli wiecie, co mam na myśli. Zdecydowanie polecamy pozycję, zarówno dla starszych, jak i dla młodszych. Dla każdego coś dobrego. Minus, który może się nasuwać to prostota rozgrywki, jest to jednocześnie też ogromny atut tej gry. Nie jest to gra na całonocne posiedzenia, a jedynie lekki fillerek. Nie zawsze masz ochotę siedzieć nad instrukcją pół dnia, a potem drugie pół grać z nią w ręku, analizując każdy ruch. Jeżeli chcesz zagrać w coś na szybko, żeby się rozerwać lub zająć czas, to pozycja obowiązkowa właśnie dla Ciebie. Gra nie zawsze musi wywracać nam mózg na drugą stronę, czasami warto zasiąść do czegoś, co jest przyjemne w swej prostocie. Co do samej regrywalności, cóż... gracie tak długo, aż wam się nie znudzi. My za pierwszy podejściem rozegraliśmy 4 partie i każda z nich była inna, nie narzekaliśmy na nudę, jednak faktycznie po większej ilości partii może nas dopaść delikatna monotonia. Warto wspomnieć, że wydawca dla urozmaicenia rozgrywki umieścił na pudełku wyzwania do zrealizowania, np. "Zagraj jedząc czekoladę białą" albo "Zakończ grę bez kart z ujemnymi punktami". Jest to dodatkowa forma, która zapewnia nam jeszcze więcej dobrej zabawy. Więc do dzieła podejmijmy wyzwanie! Na pewno wrócimy jeszcze do tej pozycji choćby z samej chorej potrzeby rywalizacji i rewanżu. P.S. Ograłam Łukasza 4 razy.

CO NA TAK:
- genialna w swojej prostocie, a zarazem zmuszająca trochę do pokombinowania
- czekolaaaada

CO NA NIE:
- w grze może trochę przeszkadzać rozmiar kart
- po kilkunastu partiach może stać się trochę monotonna

OCENA: 4/6




wrpng