ISHTAR

banerpng

Autor: BRUNO CATHALA, EVAN SINGH

Wydawca: PORTAL GAMES

Ilość graczy: 2 - 4

Przybliżony czas gry: 45 minut


Będąc na tegorocznym PortalConie, mieliśmy nie tylko niepowtarzalną okazję poznać to, co czeka nas w 2020 za sprawą Portalu, ale również okazało się, iż jako liczni szczęśliwcy odwiedzający w styczniu chorzowski Stadion Śląski, mieliśmy szansę poznać przedpremierowo najnowsze dziecko Bruno Cathali, Ishtar Ogrody Babilonu. Dzięki egzemplarzowi udostępnionemu przez wydawnictwo Portal mieliśmy możliwość zacząć ogrywać ten tytuł już na dwa tygodnie przed jego oficjalną sklepową premierą. Ishtar to tytuł, który bardzo ciężko pomylić, jeżeli chodzi o nazwisko autora. Pomimo że tym razem Bruno Cathala stworzył grę wraz z Evanem Singhiem, to patrząc na grafiki i bijący z nich klimat trudno nie doszukiwać się podobieństw do Pięciu Klanów, Kanagawy lub Yamatai, choć to bardziej chyba zasługa grafików ;-). Cóż, są autorzy bardzo charakterystyczni, których dzieła można rozpoznać już na pierwszy rzut oka. Wracamy do domu i zabieramy się za ogrywanie.


IMG_0752JPG  

W grze wcielamy się w ogrodników walczących o stworzenie jak najpiękniejszych ogrodów w Babilonie na cześć bogini Ishtar, dzięki której na tym bezkresnym i wysuszonym na pieprz pustkowiu może rozkwitnąć życie. Po otwarciu pudełka trafiamy na bardzo przyjemnie wykonaną i klimatyczną zawartość. Kilkadziesiąt kartonowych plansz, planszetek, żetonów, kafelków, karty, drewniane pionki Ogrodników i Drzew, plastikowe Fontanny, ponad setka akrylowych Kryształów, notatnik do zapisywania punktacji oraz oczywiście instrukcja. Wszystko ładne, zgrabne i utrzymane w spójnej klimatycznie całości. Zero jakichkolwiek zarzutów. Spędzamy kilka chwil nad instrukcją i odkrywamy, iż jej większość poświęcana jest opisowi elementów i przygotowaniu rozgrywki, samych zasad są raptem trzy strony. W tym momencie zapaliła się nam kontrolka… czy przypadkiem gra, która ma zaledwie trzy strony opisu gameplay’a nie będzie kapiszonem zamiast bombą wydawniczą? Zobaczymy.


IMG_0755JPG  

Isthar jest tytułem dość trudnym do jednoznacznego zdefiniowania. Z pewnością jest to euro, to akurat proste, jednak już co do wiodącej mechaniki to takie łatwe nie jest. Mamy trochę rondla, mamy area control, mamy elementy worker placement z odrobiną domieszki zarządzania surowcami. Czy taki mix wszystkiego może skończyć się dla tytułu dobrze? Przygotowujemy rozgrywkę, aby się przekonać. Rozpoczynamy od rozłożenia modułowej planszy. Ilość modułów uzależniona jest od ilości graczy. Gdy planszę mamy już gotową rozstawiamy na wyznaczonych polach Fontanny i Kryształy. Tu warto wspomnieć, iż nie ma określonego schematu budowy planszy, za każdym razem możemy dać ponieść się fantazji i ułożyć pole gry na swój własny i niepowtarzalny sposób. Jednak mamy też jedną rzecz, która nas trochę zastanawia. Wszystkie kafle tworzące planszę są dwustronne i super. Pomyśleliśmy, że to jeszcze zwiększa różnorodności i daje większe możliwości modyfikowania ustawień startowych planszy. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy odkryliśmy, że obie strony kafla mają identyczny układ? Po co? Chyba jedyne sensowne wyjaśnienie, jakie przychodzi nam do głowy, to takie, że zawsze sobie będziemy mogli odwrócić kafle na drugą stronę, gdy ta pierwsza już się wytrze od intensywnego grania. Następnie przygotowujemy naszą planszę Dywanu, na której umieścimy kafle Roślinności oraz rezerwę naszych Ogrodników. Kafle Roślinności występują w pięciu rodzajach. Dwa rodzaje są specjalne i korzystać z nich będziemy, jedynie wykorzystując nasze Umiejętności specjalne. Pozostałe trzy rodzaje kafli różnią się kształtem oraz przede wszystkim naniesionymi na nich grafikami. Podczas przygotowania w losowy sposób wszystkie kafle lądują na planszy Dywanu. Pamiętać musimy jedynie, iż kafle każdego z kształtów muszą tworzyć dwa równe stosy i nie mogą być wymieszane z innymi kształtami. Gdy już mamy na Dywanie utworzone sześć równych stosów i koło jednego z nich umieszczony przez pierwszego gracza znacznik Konewki, możemy przystępować już prawie do rozgrywki. Każdy z nas bierze jeszcze swoją planszę gracza, dwa pionki Ogrodników i teraz już na 100% jesteśmy gotowi do gry, która jak się już za chwilę okaże, jest niebywale prosta, aczkolwiek bardzo satysfakcjonująca i wymagająca odrobiny kombinowania.


IMG_0754JPG  

Cała rozgrywka skupia się wokół wspomnianych wcześniej kafli Roślinności, to je będziemy umieszczać na planszy, to dzięki nim będziemy zdobywać Kryształy, to dzięki nim będziemy mogli korzystać z naszych Ogrodników i Umiejętności, i finalnie to dzięki nim będziemy również punktować na koniec rozgrywki. Wybór kafla odbywa się przy pomocy wspomnianej Konewki. Tu do gry wchodzi mechanika rondla. Aby dobrać upatrzony kafel, będziemy musieli przemieścić znacznik o przynajmniej jedno pole wokół planszy Dywanu zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Nie mamy możliwości dobrać kafla z pola, na którym znacznik pozostawił poprzedni gracz. Musimy wykonać przynajmniej jeden ruch. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby przemieścić się dalej, gdy wypatrzymy bardziej pasujący do naszej strategii kafel, jednak w takim przypadku już każde kolejne pole będzie kosztowało nas jeden dowolny Kryształ z naszych zasobów. Warto czasami nasze Kryształy poświęcać, gdyż dobór odpowiedniego kafla jest dla nas kluczowy. Nie zwracamy jedynie uwagi na kształt pasujący akurat nam do układu, ale przede wszystkim na grafiki naniesione na kafle. Każdy kafel składa się z kombinacji dwóch rodzajów pól, Kwietników oraz Trawy. Trawa to jedynie „zapełniacz”, który pozwala na finezyjne dopasowywanie poszczególnych kafli, jednak pełni również jedną dodatkową rolę. Możemy sadzić na niej drzewa, o czym napiszemy trochę dalej. Głównym naszym celem są Kwietniki. To dzięki nim zdobywamy punkty, za każdy nadrukowany kwiat, to na Kwietniki wysyłamy naszych Ogrodników i to dzięki nim możemy kontrolować Fontanny. Jednak to nie wszystko, co możemy znaleźć na kaflach. Musimy również zwracać uwagę na piktogramy, które tam widnieją. Tylko i wyłącznie w momencie zagrania kafla z odpowiednim piktogramem, możemy umieścić na planszy naszego Ogrodnika lub aktywować jedną z naszych Umiejętności. Gdy już zdecydujemy się na dobór odpowiedniego kafla, przychodzi czas na jego umieszczenie na planszy.


IMG_0756JPG  

Nasz kafel układamy na planszy w sposób pasujący do układu pól. Z tym najmniejszego problemu nie ma, gdyż kształty kafli idealnie odwzorowują układ pól. Pamiętać musimy jednak o kilku rzeczach. Tworzymy ogród na pustyni, więc nie możemy układać kafli gdziekolwiek pośród tej pustki. Każdy dokładany przez nas kafel musi stykać się z umieszczoną na początku gry Fontanną lub przynajmniej jednym innym kaflem, który już znajduje się na planszy. Dodatkowo kafle mogą znajdować się jedynie na polach piasku lub skał, nie mogą zakrywać pól, na których widnieją Święte Tabliczki, ot takie utrudnienie, żeby trzeba było trochę pokombinować z wpasowywaniem kafli w obszar planszy. Ponadto żaden kafel nie może zostać dołożony w taki sposób, aby łączył dwa ogrody połączone z dwoma różnymi Fontannami. Jest to dodatkowe delikatne utrudnienie, wymagające od nas trochę więcej gimnastyki przy kontroli układu planszy. Gdy już zdecydujemy się na miejsce, w którym wyląduje nasz kafel, umieszczamy go, równocześnie zbierając wszystkie kryształy, które znajdują się na polach skał, na których nasz kafel za chwilę się znajdzie. Kryształy te występują w grze w trzech kolorach i pełnią trzy bardzo istotne funkcje. Po pierwsze służą do zakupu Drzew, po drugie jak już wspominaliśmy, pozwalają nam wykonywać dodatkowe ruchy podczas wyboru kafla na planszy Dywanu, a po trzecie pozwalają opłacać koszty naszych Umiejętności. Jednakże nie tylko kryształy są istotne podczas układania przez nas kafli, w końcu projektujemy ogród, dobrze by było, aby jakoś to wszystko wyglądało i trzymało się kupy. Naszym nadrzędnym celem jest umieszczanie kafli w taki sposób, aby jak najwięcej pól Kwietników się ze sobą stykało, jeżeli potem na takim Kwietniku uda nam się umieścić naszego Ogrodnika, zdobywamy nad danym kwietnikiem kontrolę, za którą zbieramy dodatkowe punkty, a ponadto mamy szansę na zdobycie punktów za kontrolę nad Fontannami, gdyż gracz, którego Ogrodnik zajmuje największy Kwietnik w ogrodzie przylegającym do danej Fontanny, zdobywa za nią punkty. Jednak jak już wspomnieliśmy, naszych Ogrodników możemy wystawić jedynie w momencie umieszczenia na planszy kafla z odpowiednim piktogramem. Gdy to zrobimy, możemy przenieść na planszę jeden z pionków z naszych zasobów. Są one dość ograniczone, jednak nie ma najmniejszego problemu, aby je trochę rozbudować i wezwać wsparcie korzystając z jednej ze specjalnych Umiejętności, umieszczonych na naszej planszy gracza.


IMG_0762JPG  

Z naszych Umiejętności możemy skorzystać jedynie w przypadku zagrania kafla z odpowiednim piktogramem, podobnie jak to miało miejsce przy umieszczaniu Ogrodników. Jednak tu sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana i dodatkowo musimy jeszcze opłacić koszt aktywacji takiej Umiejętności. Koszt zawsze jest identyczny i wynosi dwa dowolne kryształy. A wybór tu mamy dosyć pokaźny. Każdy z graczy ma na swojej planszy dokładnie te same dziesięć Umiejętności, które może sobie wykupić. Pięć z nich to Umiejętności podstawowe, a pięć zaawansowane. Połączone są one w pary i zanim będziemy mogli zacząć inwestować w jakąś Umiejętność zaawansowaną, będziemy najpierw musieli aktywować odpowiadającą jej Umiejętność podstawową. Umiejętności to coś, w co warto inwestować nasze kryształy. Bez nich naprawdę ciężko myśleć o zwycięstwie. Mamy tu dodatkowe opcje punktowania, na przykład za niewykorzystane kryształy w naszej puli, mamy możliwość dobrać kolejne pionki Ogrodników, możemy dobrać dodatkowe kryształy, użyć do budowy naszego ogrodu specjalnych kafli z Kwietnikami o niepowtarzalnych kształtach, które pozwolą nam zagospodarować pola trawy lub po prostu możemy sobie dokonać rezerwacji na kolejne tury wybranych kafli Roślinności, lub kart. Wybór jest duży. Ok., może nie poraża, ale do pełni szczęścia i wykorzystania maksimum potencjału gry wystarcza. Gdy już to wszystko mamy zrobione, nadchodzi czas na ostatnią akcję w naszej turze, czyli Sadzenie Drzewa. To nic innego jak zakup karty z rynku za posiadane przez nas kryształy. Każda karta ma wyrażony koszt w określonych kolorach kryształów, im ich więcej i są rzadsze, tym dana karta daje nam na koniec gry więcej punktów. To właśnie te karty są w większości przypadków głównym dostarczycielem punktów zwycięstwa na koniec gry. Tu pojawia się z naszej strony kolejna uwaga pod adresem gry i to nie pod adresem samych kart, a kryształów, których używamy do zakupu. Ich potencjał w grze został trochę zmarnowany, gdyż zaledwie przy zakupie kart liczą się ich kolory i faktycznie musimy na nie zwracać uwagę. Po co robić trzy rodzaje kryształów, po co bawić się w ich odpowiednie umieszczanie na planszy, skoro czy to do dodatkowego ruchu przy wyborze kafli Roślinności, czy do aktywacji Umiejętności możemy użyć dowolnych kolorów i mają one wtedy dokładnie tę samą wartość. Ok, jeżeli wykupimy jedną z Umiejętności to wtedy ilość punktów, które otrzymamy, zależna jest od konkretnych kolorów, jakie mamy w naszej puli, ale jeżeli się na to nie zdecydujemy, to kolory są praktycznie bez znaczenia. Bardzo szkoda, że rozwiązanie z kryształami zostało potraktowane trochę po macoszemu, można było to trochę lepiej rozwiązać. Widać, że kryształy miały służyć głównie do zakupu kart i nagle odkryto, że to trochę mało, więc dorzucono kilka dodatkowych akcji, które dzięki nim można zrobić, jednak zapomniano to trochę bardziej doszlifować. Jednak nie ma co narzekać, jakoś bardzo to nie przeszkadza i jest praktycznie niedostrzegalne. Gra działa i to działa bardzo fajnie.


IMG_0759JPG  

Wróćmy jeszcze do Sadzenia Drzew. Myliłby się ten, który sądziłby, że polega to tylko na zakupie kart, które w grze nie robią nic innego, jak tylko dostarczają na sam koniec punktów. O co, to nie. Tu mamy tego trochę więcej. Każdej karcie towarzyszy drewniany pionek Drzewa, który po zakupie karty umieszczamy na dowolnym polu trawy. Niby błaha rzecz, a pozwala trochę pokombinować. Po pierwsze dobrze umieszczone Drzewo w sąsiedztwie Kwietnika, który kontrolujemy, zapewnia nam dodatkowe punkty, jeżeli tylko wykupimy odpowiednią Umiejętność. Po drugie pionki te mają chyba jedną nawet ważniejszą funkcję. Potrafią one trochę uprzykrzyć życie przeciwnikom. Drzewo umieszczone w odpowiednim strategicznie miejscu pozbawia przeciwników możliwości umieszczania tam specjalnych kafli Kwietników. Dobrze zagrane Drzewo, może uniemożliwić połączenie dwóch Kwietników przeciwnikom i zdobycie wielu dodatkowych punktów. Cała ta walka trwa do momentu, w którym nie wyczerpią się dwa dowolne stosy kafli Roślinności na planszy Dywanu. Gdy tak się stanie, dogrywamy rundę i zliczamy punkty. Punktują zdobyte karty, kwiaty na kontrolowanych Kwietnikach oraz panowanie nad Fontannami. Dodatkowo punktujemy za niektóre wykupione przez nas Umiejętności. Podliczamy wszystko i ten, kto będzie punktów miał najwięcej, zdobywa tytuł najlepszego Ogrodnika i przychylność bogini Ishtar.


84575588_1443181699188348_9161184290547957760_ojpg  

Reasumując Ishtar Ogrody Babilonu to bardzo solidna pozycja. Jest to idealny tytuł, jeżeli chcemy wprowadzić kogoś bezboleśnie w gry typu euro. Zaznajomi się dzięki niej z kilkoma mechanikami, nacieszy oko pięknym wykonaniem oraz będzie musiał trochę nad planszą pogłówkować. Dodatkowo nie zrazi się opasłą księgą zasad i nie zanudzi w oczekiwaniu na swoją turę. Gra jest naprawdę szybka i przyjemna, ale zarazem nie jest sztampowa i nużąca. Jeżeli szukacie gry rodzinnej, to Ishtar jest również pozycją dla was. Ma kilka fajnych rozwiązań, jak rondel wyboru kafli z podobnym systemem płacenia za dodatkowe ruchy, jak to miało miejsce na przykład w Blackout Hongkong. Ma bardzo fajnie działający schemat zbyt krótkiej kołdry, gdzie niby chciałoby się wszystko zrobić, jednak zasoby Kryształów na to nie pozwalają i trzeba przemyśleć wszystkie swoje decyzje. Gra ma również całkiem sprytnie zrobiony system wystawiania pionków Ogrodników oraz aktywowania Umiejętności. Przez to, że odpalane jest to przez kafle Roślinności i nigdy nie wiemy, czy uda się trafić w jednej z kolejnych tur pasujący piktogram, musimy już od samego początku podejmować ryzyko, umieszczać Ogrodników lub aktywować Umiejętności w nadziei, że uda nam się potem pod to dopasować naszą taktykę. Nie ma szans na zbieranie surowców i czekanie na sam koniec, aby to wszystko wydać i na ostatniej prostej odstawić przeciwników, tu trzeba zoptymalizować swoje ruchy i w miarę równomiernie rozwijać się już od samego początku rozgrywki. Gra oczywiście w zamyśle miała być lekka i prosta, jednak kilka rzeczy chyba można było zrobić inaczej. Można było pokusić się o urozmaicenie układów dwustronnych modułów planszy, można było też chyba trochę bardziej wykorzystać potencjał różnorodności Kryształów. Można chyba też było się pokusić o zdjęcie z niektórych Umiejętności ograniczeń jednorazowości. O ile gra byłaby bardziej zażarta, gdyby można było kupić kilka specjalnych kafli Kwietników, a nie tylko jeden z danego rodzaju. Gracze by wtedy walczyli o nie, dopóki znajdowałyby się w puli, jednak to już chyba o krok za daleko. Zapędziliśmy się, bo to rozwaliłoby już balans i połączenia pomiędzy Umiejętnościami na planszetkach graczy. Tak czy inaczej Ishtar to pozycja obowiązkowa w kolekcji większości graczy lubiących tytuły „rodzinne” oraz świetna propozycja dla klubów planszówkowych, które chcą mieć w kolekcji coś, czym mogłyby wciągać pomału kolejne pokolenia graczy w świat bardziej skomplikowanych planszówek. Jednak nawet zwyczajni gracze, którzy już wałkowali niejedno euro, nie powinni wstać od stołu rozczarowani. Gra może nie jest zbytnio skomplikowana, ale pozwala fajnie pokombinować, poplanować oraz pozwala trochę się pogimnastykować dostosowując nasze ruchy do sytuacji na planszy, oraz poczynań przeciwników. My raczej nigdy nie odmówimy, gdy ktoś zaproponuje nam partyjkę w Ishtar.


CO NA TAK:
- lekka, łatwa i przyjemna, idealne wejście w świat gier euro
- fajne i bardzo lekkie połączenie kilku mechanik
- dobrze działający schemat "zbyt krótkiej kołdry" w przypadku Kryształów 
- bardzo miłe dla oka wykonanie
- pomimo prostoty pozwala trochę pomyśleć i pokombinować nad stołem
- świetny przykład niemalże idealnej gry rodzinnej

CO NA NIE:
- trochę niewykorzystany w pełni potencjał Kryształów
- absurdalny pomysł na dwustronne kafle, gdzie każda strona wygląda identycznie

OCENA: 5/6 (w kategorii gier rodzinnych lub gateway'ów do świata euro)

wrpng Ceneopng