KALEVA

banerpng

Autor: ESA WIIK

Wydawca: MINDWARRIOR GAMES

Ilość graczy: 2

Przybliżony czas gry: 15 - 20 minut


Idąc na fali mojego zainteresowania mitologią nordycką, wikingami i tym podobnymi klimatami, trafiając w jednym ze sklepów internetowych na tytuł bazujący na mitologii fińskiej i estońskiej uznałem, że to właśnie jest coś, co koniecznie trzeba wypróbować. Tym bardziej, że cena była naprawdę atrakcyjna. Tym sposobem w naszej „redakcji” wylądowała gra Kaleva wydana przez Mindwarrior Games.


50647886_1142814479225073_7040605936892772352_njpg


Już od pierwszego kontaktu gra przyciąga naszą uwagę. Wszystkie elementy zdobione grafiką stylizującą wygląd elementów na drewniane. Opakowanie oraz karty zdobione klimatycznymi grafikami bóstw i bożków z mitologii fińskiej. Gra łączy bardzo dobrze odrobinę losowości z domieszką strategii. Są to de’facto warcaby na sterydach. Dostajemy planszę o wymiarach 6 na 5 pól oraz karty. Mechanika jest identyczna jak w warcabach. Każdy gracz w swojej turze może przesunąć pionek o jedno pole, w tym przypadku w każdym kierunku. Gdy nasz pionek zaczyna sąsiadować na którymkolwiek polu z pionkiem przeciwnika atakujemy. Tu w odróżnieniu od warcabów nie zawsze atakujący zbija pionek przeciwnika. W Kalevie podczas pojedynku dochodzą do głosu karty, które trzymamy niewidoczne dla przeciwnika przy polach na naszym końcu planszy. Gdy dochodzi do starcia każdy z graczy odkrywa kartę z rzędu na planszy gdzie do walki dochodzi lub z rzędu z którego nastąpił atak. Gracz z kartą o wyższym numerze wygrywa. Po pojedynku obie karty lądują na stosie odrzuconych i obaj gracze losują po kolejnej karcie i układają w puste miejsca. Dodatkowo gracz może poświęcić swoją turę ruchu na przywołanie jednego ze swoich zbitych wcześniej pionków. Jest to możliwe w jednym z narożnych pól na swoim końcu planszy. Gdy pola te są zajęte przez pionki nasze, czy też zablokowane przez przeciwnika, ta akcja jest niemożliwa. Gra kończy się w momencie, gdy któryś z graczy zajął swoimi pionkami trzy pola na końcu planszy po stronie przeciwnika.


51196511_1142814472558407_7365555749394579456_ojpg


Gra wbrew pozorom łatwa i praktycznie niczym nie różniąca się od warcabów, a jednak frajda o wiele większa. Nie przesuwamy na ślepo pionków. Myślimy zanim rozmieścimy karty, analizujemy gdzie mamy najlepsze karty, a gdzie najsłabsze może mieć przeciwnik i z których rzędów ataki mogą nam przynieść największe korzyści. Czy chcemy obstawić silniej jedną ze stron planszy, co pozwoli nam na zmasowany atak, aczkolwiek z drugiej strony narazi nas na oflankowanie drugim krańcem planszy. Czy chcemy zaatakować z impetem środkiem nie biorąc jeńców, czy może chcemy zaatakować boki, przejąć skrajne pola uniemożliwiając przeciwnikowi przywoływanie zbitych pionków powodując jego powolne wykrwawienie. Jak na tak prostą grę, daje ona naprawdę masę możliwości i zapewnia niezłą rozrywkę przy graniu kolejnych partii.

CO NA TAK:
- wymaga myślenia i przewidywania ruchów przeciwnika
- dobry balans pomiędzy losowością i strategią

CO NA NIE:
- wciąż są to praktycznie tylko warcaby

OCENA: 4/6





wrpng