MAGAZYNIER

banerpng

Autor: JOG KUNG

Wydawca: NASZA KSIĘGARNIA

Ilość graczy: 2 - 4

Przybliżony czas gry: 20 minut


Płynąc na fali małych gier podróżnych dorwaliśmy w Centrum gier Pegaz kolejną pozycję od Naszej Księgarni. Magazynier to dokładnie ta gra, o której myślisz pracują w korporacji. Pierwsza rzecz jaka się nasuwa? Ej.. przecież to świetny materiał szkoleniowy. Niektórym naprawdę by się przydał. Zacznijmy od podstaw zanim zabierzemy się za zbawianie świata. Już mieliśmy pędzić do naszego działu HR, żeby sprzedać ten świetny pomysł, ale stwierdziliśmy, że przy zderzeniu z oporną materią może to zostać źle zinterpretowane. Postanowiliśmy więc najpierw rozegrać kilka partii we dwoje. Co stwierdziliśmy? Ta gra jest zbyt poukładana jak na realia naszej firmy. Chociaż wiecie co mówią, chaos też ma swój porządek, nazywa się nieład. Osobiście należę do osób, które świetnie odnajdują się w nieładzie, ale czasami lubię też coś sobie poukładać. Z tego też powodu Magazynier jest pozycją, której musieliśmy spróbować.

IMG_20190710_181341jpg  

W opakowaniu znajdziemy 40 kart, notes oraz ołówek. Jednym słowem minimalistyczne podejście do tematu. Czego więcej potrzeba do zbudowania magazynu ? Oczywiście palet z towarem, a je znajdziemy na kartach. Co będziemy składować? Truskawki, banany, winogrona, marchew i pieczarki, ale znajdziemy również puste palety, beczki oraz myszy. Celem gry jest umieszczenie towarów w magazynie w taki sposób, żeby zdobyć jak najwięcej punktów. Jak się pewnie domyślacie myszy nie są mile widziane, ponieważ przynoszą ujemne punkty. Raczej nikt z nas nie chciałby mieć gryzoni w swoim magazynie. Przejdźmy do przygotowania gry. Na samym początku tasujemy wszystkie karty i tworzymy stos rewersem do góry. Następnie odkrywamy ze stosu trzy kary i układamy na środku stołu, tak aby wszyscy widzieli. Będzie to nasza rampa rozładunkowa. Dodatkowo każdy z graczy otrzymuje po 2 karty na rękę z góry stosu. Musimy wybrać jedną z nich i położyć odkrytą przed sobą, to będzie początek naszego magazynu. Druga karta pozostaje na ręku.

IMG_20190710_181445jpg  

Jak wygląda sama rozgrywka? Banalnie. Grę rozpoczyna osoba pracująca na magazynie lub najmłodsza z całego towarzystwa. Standardowo kolejność biegnie zgodnie z ruchem wskazówek zegara. W swojej turze gracz musi dołożyć do swojego magazynu jedną kartę. Mamy dwie możliwości, albo na stół wędruje karta z ręki, albo ta z rampy rozładunkowej. W przypadku, gdy decydujemy się na wyłożenie karty z ręki, po jej zagraniu gracz bierze kolejną z zakrytego stosu. Jeżeli natomiast gracz zdecyduje się dołożyć do swojego magazynu kartę z rampy rozładunkowej, pobiera jedną z trzech odkrytych kart leżących na środku stołu i umieszcza ją od razu w swoim magazynie. Następnie dokłada ze stosu jedną kartę w puste miejsce, tak aby na rampie nadal znajdowały się trzy odkryte karty. Po tym ruchu tura gracza dobiega końca. Ok, ale jak i po co w ogóle te karty dokładać. Dokładaną kartę możemy obracać w dowolny sposób, musi spełnić tylko jeden z warunków. Mianowicie, po pierwsze krata musi stykać się bokiem całym bądź częściowo z bokiem karty znajdującej się już w magazynie. Po drugie musi przykrywać częściowo lub nawet w całości kartę, która jest już w magazynie. Aha, gdyby komuś z Was przyszło do głowy dokładać kartę pod tą zgraną wcześniej, to od razu Wam mówię, nie ma takie opcji, nie, nie, nie. Głównym celem manewrowania kartami jest ułożenie ich w taki sposób, aby jak najwięcej takich samych towarów się ze sobą stykało oraz aby w Waszym magazynie było widocznych jak najmniej myszy. Wszystko to ma wpływ na finalną punktację.

IMG_20190710_181525jpg  

Gra kończy się, gdy każdy gracz dołożył po osiem kart do swojego magazynu. Następnie liczymy zdobyte punkty. Jak? Już Wam tłumaczę. Każdy gracz sprawdza, który towar w jego magazynie tworzy największą grupę. Jako grupę rozumiemy sąsiadujące palety z tym samym towarem. W przypadku, gdy mamy kilka dominujących towarów, gracz musi wybrać, na który się decyduje i który będzie u niego punktował. Jednak to nie wszystko. Nie wystarczy zebrać najwięcej towarów w jednej grupie, to jedynie pierwsza składowa punktacji. Dodatkową jest ilość dodatkowych grup z tym samym towarem, a tymi grupami mogą być nawet pojedyncze palety, stojące gdzieś samotnie w kącie. Dobry balans największej grupy oraz pozostałych mniejszych, jest gwarantem zwycięstwa, gdyż obie te rzeczy wymnażamy. Ilość towarów w największej grupie razy ilość wszystkich grup. Aby tego było mało musimy jeszcze kontrolować poczynania innych graczy, gdyż do swojego wyniku doliczamy również punkty za towary wskazany przez innych graczy, licząc je tak samo, jak poprzednio liczyliśmy swoje. Trzeba nie tylko zbierać to co sobie upatrzyliśmy, ale także te towary, które wydaje się Wam, że będą dominowały u innych graczy. Nie wystarczy skupić się tylko na sobie. Dodatkowo podczas finalnego podliczania punktów otrzymujemy również ujemne punkty za myszy widoczne na naszych kartach. Każda to dwa ujemne punkty. Wygrywa oczywiście osoba, która ma najwięcej punktów. Podsumowując Magazynier to gra przy, której można naprawdę spędzić miło czas. Jest prosta, ale dostarcza dużo rozrywki. Trochę planowania, trochę kombinowania, trochę główkowania. Bardzo fajne proporcje. Sprawdzi się świetnie jako pozycja dla całej rodziny podczas wakacji. Kolejna mała przyjemna gra. Karty w rękę i stawiamy magazyn.

CO NA TAK:
- fajna gra rodzinna na wakacyjne wyjazdy
- proste zasady, które jednak nie powodują, iż gra jest banalna
- rozgrywka zmuszająca trochę do pogłówkowania

CO NA NIE:
- może mieć problemy z regrywalnością
- trochę zbyt prosta, aby na dłużej zagościć na stole

OCENA: 4/6




wrpng