MARTINIQUE

banerpng

Autor: EMANUELE ORNELLA

Wydawca: AXEL

Ilość graczy: 2

Przybliżony czas gry: 30 minut


Przez przypadek jak zwykle błądząc do All…o trafiłem na dość leciwą grę Martinique. Cena była prawie trzy razy niższa niż najlepsze oferty w sklepach internetowych, więc pomyślałem czemu nie i staliśmy się posiadaczami tego „retro” wyrobu.


50407365_1141572896015898_5595799777699692544_ojpg


Według opisu gra opowiada o losach piratów przemierzających Martynikę w poszukiwaniu zaginionego skarbu. Bierzemy się za rozpakowywanie. Pudełko ozdobione ładną grafiką, niestety... dalej jest już gorzej. Plansza i żetony zdobione gość toporną grafiką. Piraci to po prostu drewniane walce w dwóch kolorach. Dołączona instrukcja nie powala objętością, bo za bardzo nie ma czego opisywać. Każdy gracz ma swoje cztery pionki piratów, na planszy rozkładamy żetony części mapy skarbu oraz żetony łupów z pięcioma różnymi symbolami. Gracze przemieszczają swoje pionki o tyle pól, ile wskazuje żeton na planszy zbierając poszczególne obrazki, aby ułożyć jeden z losowych wzorów i zdobyć łup do swojej ładowni. Jednak całym sensem rozgrywki jest zdobywanie części mapy w celu odkrycia gdzie znajduje się skarb. Każda część definiuje kolumnę lub wiersz na mapie, gdyż mapa jest podzielona i oznaczone identycznie jak klasyczna szachownica. Gracze zdobywając kolejne numery kolumn lub litery wierszy eliminują je z potencjalnego obszaru gdzie może znajdować się skarb. Części mapy można również zdobywać od przeciwnika przeskakując swoim pionkiem jego pionki i jest to jedyny ślad interakcji pomiędzy graczami. To tyle słowem mechaniki. Na koniec, gdy już wszyscy piraci wylądują w tawernie z powodu braku możliwości poruszenia się po planszy, każdy z graczy obstawia pola, gdzie według niego znajduje się skarb. Mechanizm jest banalny. Mając powiedzmy części mapy z kolumnami oznaczonymi numerami 1, 3, 5, 6 wiemy, że na pewno w tych kolumnach skarbu nie ma i musimy celować w inne. Podobnie ma się z wierszami. Ot i cała filozofia tej gry.


50506386_1141572882682566_140629091970711552_ojpg


Widać niestety, że grę nadszarpnął ząb czasu. Nie ma co nawet jej porównywać z jakimkolwiek tytułem obecnie wydawanym. Mechanika jest banalna i bardzo łatwa do nauczenia. Prawdopodobnie tylko dzięki temu gra się trochę broni przed kompletną klapą, gdyż może być fajnym sposobem na spędzenie czasu z dziećmi. Uczy trochę kombinowania, kreatywności i spostrzegawczości. Dla dorosłych jest niestety zbyt prosta, za mało estetyczna oraz zbyt krótka. 30 minut jako czas rozgrywki przy dwójce dorosłych jest osiągalny jedynie, jeżeli w połowie rozgrywki przypomnimy sobie, że musimy wyskoczyć na 20 minut na miasto i coś załatwić. Przy dosyć spokojnym tempie gry zajmuje ona 10, no może 15 minut. Ze względu na to wszystko, nawet pomimo najszczerszych chęci, teoretycznie dobrej zabawy z dziećmi gra nie jest warta swojej ceny. Można dać 30-40 złotych maksimum i to też niekoniecznie, gdyż za tyle można kupić coś lepszego, nawet używanego, natomiast w sklepach internetowych cena tej gry, o zgrozo, oscyluje czasami w okolicach 70-80 złotych. Lekka przesada.

CO NA TAK:
- proste zasady, dobra do gry z dziećmi
- trochę negatywnej interakcji z przeciwnikiem

CO NA NIE:
- bardzo krótka
- oprawa graficzna planszy i żetonów nie powala
- dla dorosłych zdecydowanie za łatwa i zbyt nudna
- cena gry bez żadnej promocji zdecydowanie zbyt wysoka

OCENA: 3/6





wrpng