NARABI: KAMIENIE MAJĄ DUSZĘ

banerpng

Autor: DANIEL FEHR

Wydawca: FOXGAMES

Ilość graczy: 3 - 5

Przybliżony czas gry: 15 minut


Są czasami takie gry, które pomimo medialnej ciszy oraz niepozornego wykonania potrafią miło zaskoczyć i zagościć na stole na dłuższy czas. Przykładem takiej gry z pewnością jest Narabi: Kamienie Mają Duszę, które trafiło do nas dzięki uprzejmości FoxGames. Liski mają ten talent, że potrafią zaskoczyć ciekawym tytułem, który przyciąga graczy pomimo tego, iż nie ma kilograma figurek, pięciu modułowych plansz i temu podobnych rzeczy. Tytułów takich jak The Mind czy Kolejowy Szlak większości nie trzeba przedstawiać. Wstęp wstępem, ale pora przejść do sedna. O co chodzi z tym Narabi? Jak można zrobić coś grywalnego o układaniu kamieni? Sprawdzamy!


IMG_20190711_202022jpg  

Jak wspomnieliśmy na wstępie, gra jest bardzo niepozorna. Małe pudełko, trzydzieści kart, kilka koszulek, karta i znacznik punktowania oraz mini instrukcja. To naprawdę wszystko? Da się tym grać? Szybka lektura instrukcji i chwila zadumy… to może być naprawdę niezłe. Czym prędzej zabieramy się za grę. Na samym początku dzielimy nasze karty na pół. Osobno tasujemy piętnaście kart kamieni i osobno piętnaście kart warunków. Oczywiście nie grając w komplecie pięciu osób, część kart ląduje w pudełku i nie uczestniczy w grze. Wszystko dokładnie opisuje instrukcja. My na szczęście mieliśmy komplet. Po przetasowaniu wszystkich kart dobieramy je losowo w pary i umieszczamy w dołączonych do gry koszulkach. Ważne, aby karty były umieszczone awersami do zewnątrz, z jednej strony powinniśmy widzieć warunek, z drugiej natomiast kamień. Jak już mamy to skompletowane robimy kolejne tasowanko i rozdajemy wszystkim graczom po trzy karty. Tu zaczyna się cała zabawa.


IMG_20190711_202152jpg  

Karty lądują na stole u każdego gracza w losowej kolejności i tak jak zostały rozdane, muszą leżeć obok siebie. Nie można zamieniać kolejności i naprawdę ma to sens. Karty leżą kamieniem do góry, natomiast warunek znajduje się pod spodem. Każdy z graczy oczywiście może warunek podejrzeć, ale nie może się nim podzielić z innymi graczami. Dlaczego? Gdyż w grze chodzi o to, aby na stole ułożyć wszystkie karty kamieni zgodnie z numeracją, od największej cyfry do najmniejszej, niezależnie czy zgodnie z ruchem wskazówek zegara czy nie. Wszystkie piętnaście kart należących do wszystkich graczy musi leżeć w odpowiedniej kolejności. Każda karta kamienia posiada naniesioną, bądź cyfrę od 0 do 9, bądź jest pusta. Puste karty nie wpływają na kolejność umieszczanych cyfr, mogą leżeć gdziekolwiek. Aby było jeszcze ciekawiej kamienie są w dwóch kolorach czarnym i białym. Niby nic trudnego. Banalne układanie numerków. O co to nie. Aby tego dokonać, w swojej turze zamieniamy raptem jedną ze swoich kart z kartą któregokolwiek innego gracza. Wspomniane warunki, które widzą tylko właściciele kart określają co z daną kartą zrobić można, a czego nie. Niektórych nie można wymienić wcale, niektóre można wymienić tylko na przykład na karty parzyste, a niektóre tylko z trzecią kartą gracza po lewej, itp. Aby było śmieszniej, nie można się otwarcie komunikować. Oczywiście można omawiać strategię i tym podobne rzeczy, ale w przypadku kart i planowanych ruchów można zadawać tylko konkretne pytanie, czy taki i taki ruch jest możliwy, a właściciel karty może jedynie zaprzeczyć lub potwierdzić. Nic więcej. Każdy ruch jednego z graczy skutkuje przesunięciem znacznika na torze punktacji, który ma dwadzieścia pięć pól. Im szybciej ułożymy, tym bardziej zaszczytny tytuł zdobędziemy. Jeżeli jednak nie uda nam się przed upływem tych dwudziestu pięciu ruchów ułożyć kart w odpowiedniej kolejności, wszyscy przegrywamy, Co-op w czystej postaci.


IMG_20190711_202418jpg  

To chyba było by na tyle odnośnie mechaniki i zasad. Gra, jak z pewnością zauważyliście, do skomplikowanych i rozbudowanych nie należy, ale naprawdę daje dużo frajdy. Trzeba się cholernie nagimnastykować, aby wszystko ułożyć tak jak trzeba w jak najmniejszej ilości ruchów. Ile to się trzeba naplanować, aby w głowie ułożyć sobie schemat, jakie ruchy wykonamy po kolei. Nawet wtedy gra potrafi zaskoczyć. Mieliśmy przypadek, że już sobie wszystko zaplanowaliśmy, zaczynamy grać i nagle po dwóch ruchach okazuje się, że szybciej, łatwiej i lepiej będzie ułożyć kamienie w odwrotnej kolejności. Kilka sekund i zmiana strategii o 180 stopni. Rozwiązanie z mieszaniem dwóch rodzajów kart w jednej koszulce jest świetne. Z jednej strony wprowadza to do gry niepewność, co tam się pod spodem znajduje, a po drugie przez to, że karty można mieszać, gra bardzo zyskuje na regrywalności. Nie ma stałej kombinacji kamień-warunek, dzięki czemu nie idzie się nauczyć po prostu odtwórczego powtarzania konkretnych ruchów. My jesteśmy grą naprawdę miło zaskoczeni i jedynym małym minusem dla nas jest to, iż nie możemy sobie sami pograć we dwójkę. Minimum trzy osoby, ale gra naprawdę rozwija skrzydła i ujawnia swój potencjał dopiero przy pięciu. Jeżeli wpadną do Was znajomi lub planujecie gdzieś wspólny wakacyjny wypad, wrzućcie Narabi do torby lub plecaka. Warto.

CO NA TAK:
- świetna gra imprezowo-podróżna
- regrywalność pomimo skromnej zawartości
- dużo planowania i kombinowania
- bardzo przyjemna i wymagająca kooperacja

CO NA NIE:
- dlaczego nie można grać w dwie osoby?

OCENA: 5/6




wrpng