PLANSZÓWKI W SPODKU 2019 - PODSUMOWANIE I WRAŻENIA

banerpng


W końcu nastał ten czas. Połowa września i wyprawa na południe Polski. W dniach 14-15.09.2019 w Katowicach odbyła się kolejna edycja Planszówek w Spodku, organizowanych przez dobrze wszystkim znane Ludiversum. Jechaliśmy pełni nadziei na spotkanie wspaniałych ludzi, nawiązanie nowych znajomości no i oczywiście pogranie w soczyste nowości. Ja cel miałem prosty. Zagrać w Blood of the Northmen od Czachy oraz w końcu dopchać się do stołu z prototypem Dywizjonu 303 od Hobbitów. Z Katowic wracałem z bananem na twarzy, bo nie dość, że udało się to zrobić, to na dodatek oba tytuły mnie wręcz zachwyciły.

Pomimo wczesnego startu z Bydgoszczy i pobudki w okolicach czwartej rano, niektórym udzielił się festiwalowy nastrój i pomimo zmęczenia, byli w stanie wykrzesać resztkę sił, aby pokonać grawitację.

1jpg

Po wejściu do środka radość była jeszcze większa. Blisko trzydzieści stoisk wydawców i sklepów. Można było kupić wszystko, od koszulek czy kości, aż po najnowsze tytuły. Na miejscu można było spotkać praktycznie wszystkie wydawnictwa funkcjonujące na polskim rynku.

2jpg
3jpg
4jpg

Niektórzy odlecieli totalnie. Po co grać przedpremierowo w standardowe wydanie gry, skoro można rozegrać partyjkę w wersję XXL. Lucrum Games zaszalało ze swoją nowością Camel Up!

5jpg

Można było pograć nie tylko w coś, co już na dniach pojawi się na wspieraczkach lub sklepowych pułkach, ale także samemu przetestować kilka prototypów. Kto wie, czy wśród nich nie było przyszłego hitu. Na uczestników czekała cała strefa prototypów, gdzie można było spróbować swoich sił w Dej, Emokosmos, Epic Naval Battles i jeszcze kilka innych tytułów.

6jpg

Jednak Ci, którzy woleli skupić się na czymś bardziej namacalnym, co lada chwila ma pojawić się w sklepach, też nie mieli powodów do narzekań. Na stołach królowały polskie edycje głośnych tytułów.

Everdell od Rebel

7jpg

Tapestry od Phalanx

8jpg

Western Legends od Funiverse (Dlaczego to musi mieć opóźnienie? Czekam z zapartym tchem na nasz preorder, bo napaliłem się jak szczerbaty na suchary).

10jpg

Minerały od IUVI Games, gdzie można było nie tylko pograć, ale również porozmawiać z samą autorką tego tytułu.

9jpg

Na tych, co chcieli się na chwilę oderwać od atakujących zewsząd nowości i spędzić spokojnie chwilę nad planszą w gronie znajomych, czekała wyposażona w kilkaset tytułów wypożyczalnia.

11jpg

Jednak nie każdy chciał siedzieć spokojnie. Część z nas szturmowała Spodek, aby zmierzyć się z innymi i dać upust swojej żądzy rywalizacji. Na tych czekały liczne turnieje, między innymi w Hero Realms, Rummikub, Sabotażystę, Wyprawę do Eldorado i wiele innych.

12jpg

Przez dwa dni imprezy przez Spodek przetoczyły się niezmierzone rzesze graczy. Z niecierpliwością czekamy na oficjalne info od organizatorów, ile finalnie osób wzięło udział w imprezie. Co rusz dało się słyszeć pozytywne głosy ze strony uczestników i wystawców. Wszyscy byli zachwyceni tym, co zadziało się w Katowicach. Masa gier, pytań, wskazówek, dyskusji. Nie było tam nikogo przypadkowego. Wszyscy podzielali tę samą pasję.

13jpg
14jpg
15jpg

Pomimo intensywnych dwóch dni, pozytywna energia panująca w Spodku udzielała się wszystkim.

16jpg

Jednak nie można tylko chodzić, rozmawiać i robić zdjęć. Polowałem kilka konwentów z rzędu, aby w końcu móc zagrać w Dywizjon 303 od Hobbity.eu. Nigdy nie było łatwo dostać się do planszy i tym razem nie było inaczej, jednak teraz dopisało mi szczęście i miałem okazję przekonać się na własnej skórze, jaka ta gra jest genialna. Podczas epickiej, ponad dwugodzinnej misji, w której czterech dzielnych pilotów Dywizjonu, broniło lotniska w Biggin Hill przed bombardowaniem przez trzy nadciągające eskadry Luftwaffe, miałem okazję poznać bardzo dużo tajników samej rozgrywki, jak również posłuchać planów wydawniczych oraz anegdotek na temat powstania samej gry. Powiem jedno. Październik będzie ciężki dla portfela, gdyż pojawi się na wspieraczkach masa świetnych tytułów, aczkolwiek jeden z nich wybija się ponad całą resztę. Nie wyobrażam sobie, jak Dywizjonu 303 mogłoby zabraknąć w naszej kolekcji. Świetne scenariusze, genialna mechanika łącząca bardzo zwięźle kości i karty, piękne wykonanie, dynamika, taktyka walk powietrznych no i to co lubię najbardziej, tematyka. Lotnictwo i II Wojna Światowa. Czy można chcieć czegoś więcej... NIE!

17jpg
18jpg

Aby się chwilę oderwać od bitewno-strategicznych klimatów, dorwaliśmy w nasze ręce Seikatsu od Funiverse. Genialnie prosta gra, która jednak pozwala trochę się wykazać naszemu zmysłowi planowania. Czy układanie żetonów z ptakami i kwiatami, aby mieć jak najpiękniejszy widok z naszej pagody może być ciekawe. Otóż tak, może. Gdy w grę wchodzi ciekawy model punktowania i rozpatrywania układów żetonów, gra zyskuje dodatkowy wymiar i z prostej układanki staje się bardzo satysfakcjonującym czymś na kształt strategii. Naprawdę dobrze się przy niej bawiliśmy, jednak okazało się, że to Paulina ma większe doświadczenie w zabawie ptakami. Przegrałem sromotnie.

19jpg

Chwila oddechu złapana. Pora wrócić do starych, dobrych nawalanek. Nadeszła chwila, aby przypomnieć sobie lata młodości i godziny spędzone przy PeCecie nad Jagged Alliance. Na stoisku Underworld Kingdom poszaleliśmy trochę jako najemnicy po jednej z bananowych republik. Co prawda graliśmy w wersję angielską, ale już na początku października polska edycja gry trafi na wspieraczkę i to od razu z dodatkiem.
  20jpg

Na koniec zostawiliśmy sobie ostatni tytuł, na który polowałem. Cieszył się on takim powodzeniem, że trzeba było się na rozgrywki zapisywać. Korzystając z chwili nieuwagi jeszcze chyba niedobudzonych festiwalowiczów z samego rana w niedzielę wzięliśmy zwartą grupą szturmem stoisko Czachy, aby zagrać w Blood of the Northmen. Dawno się tak dobrze nad planszą nie bawiłem. Jeżeli chcecie rozbudowywać imperium, gromadzić surowce, rozwijać technologie... zapomnijcie. Tu chodzi tylko o to, aby jak najszybciej wysłać jak najwięcej przeciwników do krainy wiecznych łowów. Świetna gra w nordyckich klimatach, gdzie plansza powstaje wraz z postępem gry, a kafelki planszy definiują również jakie akcje możemy wykonać oraz są swego rodzaju kartami w trakcie bitew. Jednostki natomiast to nie tylko mięso armatnie, ale również punkty zwycięstwa oraz coś, co definiuje limit naszych kart/kafli na ręku. Przedni pomysł i niebywała dynamika rozgrywki. Niestety to będzie kolejny tytuł, który już w październiku wywierci dziurę w portfelu. Czy wszystkie dobre gry na wspieraczkach muszą pojawiać się w tym samym czasie? Trudno. Jak mus to mus. Gra jest tego warta.

22jpg
21jpg
23jpg

Na koniec zawitaliśmy do ekipy z Three-Headed Monster, która prezentowała swoje najnowsze dziecko, które będzie można już wkrótce wesprzeć. Beyond Humanity Colonies to genialna gra hybrydowa o podboju obcych planet przez rozbudowę i przetrwanie naszych instalacji na ich powierzchni. Gra wykorzystuje wszystkie zdobycze XXI. Mamy aplikację, karty z NFC i ogólnie piękne kombo klasycznej planszówki z grą cyfrową. Zapowiada się wyjątkowo, niestety polskiej edycji póki co w planach nie ma, a wysokość poziomów wsparcia może przyprawić o zawał. Jednak tytuł zapowiada się genialnie.

24jpg
25jpg
26jpg

Niestety nadszedł czas wyjazdu i trzeba było rozstać się ze Spodkiem, wspaniałymi ludźmi tam poznanymi i wrócić do codziennych obowiązków. Nawiązaliśmy masę wspaniałych znajomości, mieliśmy w końcu okazję poznać osobiście ludzi, z którymi znaliśmy się jedynie przez blogi, fanpage czy profile na portalach społecznościowych. Mamy nadzieję, a wręcz pewność, że to nie było ostatnie spotkanie i liczymy, że uda się to zrobić wcześniej niż na kolejnej edycji za rok.

27jpg

LUDIVERSUM -
odwaliliście kawał dobrej roboty i cieszymy się, że mieliśmy zaszczyt patronować tak udanej imprezie. Wszystko było świetne i już czekamy na kolejną edycję, którą z pewnością zrobicie z jeszcze większym rozmachem!

PS. Oczywiście jak to w przypadku dwójki zakupoholików, nie mogliśmy wrócić do domu z pustymi rękoma. 

28jpg