POJEDYNEK NINJA

banerpng

Autor: KATSUMASA TOMIOKA

Wydawca: PORTAL GAMES

Ilość graczy: 2

Przybliżony czas gry: 25 minut


Siedząc nad planszą kolejny dzień zamarzyło nam się zagrać w coś prostszego, co nie zmusza aż tak bardzo do myślenia, a daje równie dużo frajdy. Idąc tym tropem trafiliśmy na grę, o której żadne z nas wcześniej nie słyszało. Pojedynek Ninja. Chwila zastanowienia i decyzja pozytywna.


52361853_1156336691206185_6078160059995521024_njpg


Grę dostajemy w niepozornym i nie za wielkim pudełku, aczkolwiek wykonanie jest bardzo estetyczne. Grafiki potrafią przykuć oko. W środku trzy różnokolorowe kostki, trochę ponad 30 kart i instrukcja wielkości kartki A4. Na reszcie nie będzie trzeba czytać godzinę.
Cała ta niezbyt okazała zawartość kryje w sobie naprawdę całkiem przyjemną rozgrywkę. Każdy z graczy otrzymuje 9 kart swoich ninja. Karty są w trzech różnych kolorach symbolizujących kamień, papier i nożyce. Dodatkowo gracz ma swojego mistrza, który oznaczony jest wszystkimi trzema kolorami na raz. Na środku pomiędzy graczami umieszczamy dziewięć neutralnych kart symbolizujących pole walki, a na obu końcach tego pola każdy z graczy umieszcza swoją wioskę. Rozkładamy karty swoich wojowników w stosy w okolicach naszej wioski i zaczynamy pojedynek, który sprowadza się do dwóch aktywności, ruchu i walki.


52158507_1156336657872855_3569820677194121216_njpg


Ruch jest banalny. Rzucasz kośćmi, z których każda jest w innym kolorze odpowiadającym kolorowi posiadanych kart. Kość zielona odpowiada za ruch ninja w kolorze zielonym itd. Na każdej z kości masz cyfry od 1 do 3, które pokazują o ile pól na polu walki może się przesunąć dany ninja. Można to zrobić tylko do przodu w kierunku wroga, nie można się cofnąć, gdyż to nie przystoi prawdziwemu wojownikowi z kraju kwitnącej wiśni. W swojej turze musisz ruszyć swoich wojowników w każdym z trzech kolorów o tyle pól, ile pokazuje kość. Mechanika ruchu jest tą, którą wszyscy znamy z Przebiegłych Wielbłądów. Ruszając ninję, na którym jest umieszczonych kilka innych kart wojowników, przemieszczamy ich wszystkich i biedak musi targać pozostałych darmozjadów na barana. Jeżeli przemieszczający się ninja lub ich grupa lądują na polu gdzie już któryś z Twoich wojowników się znajduje… hop i już siedzą mu wszyscy na plecach. Jedyną różnicą względem wielbłądów jest to, że nasi ninja nie są tak silni i jeżeli mają na garbie więcej niż 2 „kolegów” niestety ruszyć się nie mogą. I tak się wesoło chłopaki noszą, dopóki na swojej drodze nie spotkają przeciwnika. Wtedy rozpoczyna się walka.

Tu kolejne całkiem miłe zaskoczenie i powrót do totalnej podwórkowej klasyki w najprostszej postaci. Jak już wspominałem, wszyscy ninja są oznaczeni innymi kolorami symbolizującymi kamień, papier, nożyce… brzmi znajomo? Tak, właśnie na tym polega walka. Kamień pokonuje nożyce, nożyce papier, a papier kamień. Ninja ze "słabszym" w tej parze symbolem odpada automatyczni z walki. Jeżeli się zdarzy, że naprzeciw siebie stanie dwóch ninja z identycznym symbolem, walkę rozstrzygają punkty siły umieszczone na kartach. Jeżeli i to nie pomaga i obaj mają tyle samo punktów, walka kończy się remisem, a każdy z nich cofa się o jedno pole. Następnie walkę zaczyna kolejny wojownik. Nieważne ilu ninja masz położonych na sobie, walczą pojedynczo i zawsze na pierwszy ogień idzie ten z wierzchu stosu. Za każdym razem, dopóki naprzeciwko siebie są ninja przeciwnych graczy, trwają walki, aż jedna ze stron ulegnie i na danym polu nie będzie już miała więcej jednostek.


52151362_1156336734539514_6843912459258953728_ojpg


Jeżeli chodzi o warunki zwycięstwa są dwa. Możemy albo wyeliminować z rozgrywki wszystkich dziesięciu wojowników przeciwnika, albo dotrzeć na koniec pola walki i zająć przeciwnikowi wioskę. To tyle w kwestii opisu. Gra jest banalnie prosta i jest składową dwóch mechanik, które większość z nas już zna. Jednak niech Was to nie zwiedzie. Gra zapewnia naprawdę dobrą zabawę i wbrew pozorom trzeba się trochę nakombinować, w jakiej kolejności przemieścić wojowników, aby stworzyli całkiem rozsądne oddziały oraz jak posłać ich do walki, aby na pewno nie natknęli się na silniejszych przeciwników. Nie jest to może jakaś wybitnie skomplikowana pozycja, ale pozwoli Wam na spędzenie kilku przyjemnych chwil.

CO NA TAK:
- łatwa i intuicyjna rozgrywka
- zastosowanie znanych i lubianych mechanik
- estetyka wydania

CO NA NIE:
- jednak mimo wszystko zbyt szybko się nudzi przy dłuższej rozgrywce, pozycja do grania raz na jakiś czas
- dosyć dużo zależy od szczęścia i rzutów kośćmi

OCENA: 3/6





wrpng