VALHALLA

banerpng

Autor: ŁUKASZ WOŹNIAK

Wydawca: GO ON BOARD

Ilość graczy: 2 - 6

Przybliżony czas gry: 30 - 60 minut


Siedzimy jak na szpilkach czekając na maila, że przesyłka dotarła. Nagle jest. Biegiem do paczkomatu, wpadamy do domu, rozszarpujemy karton, folię, taśmę i ukazuje się piękne pudełko. Z wypiekami na twarzy je otwieramy i naszym oczom ukazuje się genialnie zdobiona graficznie oraz zatrważająca pod względem elementów zawartość.

Kupując obecnie dostępne wydanie zalewa cię z pudełka mnogość wszelakiej maści rzeczy. Blisko 300 kart, customizowane kości, żetony tarcz, plansze gracza no i oczywiście instrukcja, która okazuje się być niezbędna. Nie jest ona niezbędna, aby grać i cieszyć się rozgrywką, gdyż gra jest naprawdę intuicyjna i przyjemna w obyciu nawet dla mniej doświadczonych graczy. Instrukcja raczej ma Cię wprowadzić w tajniki, nie jak grać, ale w co dokładnie. Myli się ten, kto myśli, że kupuje zwykłą karciankę. W obecnej edycji nie mamy tylko wersji podstawowej. Gracz dostaje do dyspozycji również sześć dodatków, z których większość oferuje inne tryby rozgrywki, mechanikę gry oraz dodatkowe karty.

Gra utrzymuje świetny klimat mitologii nordyckiej, którą osobiście uwielbiam. Jeżeli oglądałeś Wikingów i śledziłeś maniakalnie losy Ragnara, nie są Ci obcy Thor lub Loki, to przepadniesz na dni, tygodnie lub nawet miesiące. Nieodzowną częścią całości tworzącej klimat są pięknie wydane karty oraz wszystkie inne elementy. Oprawa graficzna to mistrzostwo, wszystko tworzy spójną i klimatyczną całość. Biorąc nawet najdrobniejszy element widać dbałość o każdy szczegół, nie masz w ogóle wrażenia, że coś było robione na szybko, na kolanie. Wszystko jest dopieszczone.


50274327_1135588629947658_8804635604785561600_ojpg


Mechanika rozgrywki jest bardzo przyjemna. Każdy gracz wybiera Jarla, którego zdolności będą mu towarzyszyć i pomagać przez całą rozgrywkę. Jednak sam Jarl bez armii byłby nikim, więc gracze dostają również do dyspozycji ponad 200 kart postaci oraz masę kart taktyk bitewnych, które dają różnego rodzaju wsparcie w trakcie walki. Jednak to nie wszystko. Nie wystarczy dobrać sobie kilku kart „supernapastników”, rozsiąść się wygodnie i patrzyć jak kopią oni tyłki wszystkim przeciwnikom. Nic bardziej mylnego. Mając nawet genialne karty i tak musisz się postarać, aby wzięły one udział w walce. Każdorazowo gdy decydujecie się na walkę do gry wkraczają kości. Każda z kości ma naniesione symbole różnego rodzaju średniowiecznych narzędzi zagłady. Te same symbole znajdują się na kartach Twoich wojowników. Aby wojownik wziął udział w walce musisz na kościach wyrzucić wszystkie symbole widoczne na jego karcie, w innym wypadku jest on bezużyteczny. Po walce zwycięzca zabiera jedną z wikińskich tarcz przeciwnikowi i tak rozgrywka się toczy dalej. Jednak to nie wszystko. Tarcze zmieniają po zakończeniu rozgrywki oczywiście na punkty, ale to nie jest najciekawsze. Najciekawsze jest to, iż większość zdobytych punktów dają Ci wojownicy polegli w walce. I tu z pewnością zaskoczycie się po raz kolejny, bo nie mowa tu o pokonanych przeciwnikach, a własnych wojach posłanych na rzeź. Jeżeli wygrasz walkę możesz, a czasami nawet musisz, odesłać swoich poległych w chwale wojowników do Valhalli. Tylko wojownicy polegli w honorowej walce mogą tam wkroczyć i zasiąść u boku Odyna.

CO NA TAK:
- przystępna i intuicyjna mechanika
- dobrze dobrane proporcje losowości oraz strategii i decyzji gracza
- różnorodność dodatków oraz wariantów gry
- drobiazgowe wykonanie oraz bardzo dobra i klimatyczna szata graficzna

CO NA NIE:
- ciągle przegrywałam (kom. - Paulina)

OCENA: 6/6




wrpng