WŁADCA PIERŚCIENI: BITWA O ŚRÓDZIEMIE

banerpng

Autor: ANDREAS ZIMMERMANN

Wydawca: FOXGAMES

Ilość graczy: 2 - 4

Przybliżony czas gry: 30 minut


Kolejny tytuł, który przykuł naszą uwagę i wzbudził pożądanie oraz żądze. Znasz to uczucie, gdy przemierzacie sklep pomiędzy regałami i nagle wasze spojrzenia się spotykają? Już wiesz, musisz ją posiąść! Tylko Ty i Ona! Twoja nowa, świeża, jeszcze pachnąca, idealna…. gra karciana o nazwie " Władca Pierścieni Bitwa o Śródziemie". Tak więc i my weszliśmy w jej posiadanie. Sam tytuł już obiecuje wiele, przecież nawiązuje do najbardziej popularnego filmu pod słońcem.


50095560_1137032796469908_726733063760904192_njpg


Otwieramy opakowanie, a w środku instrukcja w postaci małej książeczki. Uf są obrazki, będzie łatwiej. W zestawie otrzymujemy 43 karty Pierścienia oraz 21 kart wrogów. Zasady są bardzo proste w przebiegu jednej tury tworzysz drużynę dokładając jedną kartę, możesz również wysłać drużynę do ataku kończą swój ruch lub pominąć te dwa kroki i dobrać jedną kartę ze stosu Pierścienia. Generalnie chodzi o to by zabić jak najwięcej potworów poprzez odwzorowanie kolorystyczne wzoru na karcie ich karcie. Twoja drużyna może składać się z nieskończone liczby postaci, więc zbierasz, aż uzbierasz to, co chcesz. Pamiętaj, że po drugiej stronie jest przeciwnik i zawsze może Cię ubiec. Gra jest szybka, prosta i przyjemna. Nie ma tu zbyt wielu emocji, ale można 30 minut spędzić gorzej np. stoją w korku na rondzie bernardyński w Bydgoszczy. Sama rozgrywka jest dość przyjemna, nie zmusza co prawda do zbyt dużego wysiłku intelektualnego, ale przyjemnie zapycha czas. No i tu superlatywy się kończą, a teraz trochę pocisnę. Po grze z takim tytułem człowiek spodziewa się przynajmniej przyzwoitego wydania graficznego i tu spotyka nas straszne rozczarowanie. Karty nie są nawet przeciętne. Wygląda to naprawdę marnie. Może się czepiam, ale lubię, gdy wydanie jest dopracowane i cieszy oko. W tym przypadku nie cieszy nawet połowy mojego oka. Konkurs na najbrzydszą kartę wygrał Keleborn, który wygląda jak człowiek pies. Widziałam Władcę Pierścieni kilka razy, miałam nawet okazję uczestniczyć w filmowym maratonie wersji reżyserskiej, czyli 12h w kinie. Staram się przypomnieć sobie czy była tam postać przypominająca psa. Nie! Zdecydowanie Nie! Keleborn też go nie przypominał. Tak ja wiem, że za 39,90 zł nie powinnam spodziewać się cudu, ale sokor ktoś porywa się na grę z takim tytułem to mógłby włożyć w grafikę chociaż minimum wysiłku. Dobrze, ponarzekałam sobie, a teraz podsumowanie. Gra pod względem mechaniki jest naprawdę zrobiona przyzwoicie i gra się w nią przyjemnie, ale taaaaa grafika… dla mnie psuje wszystko.

CO NA TAK:
- prosta, szybka w sam raz gdy nie wiesz co zrobić z czasem, albo czekasz w kolejce do lekarza
- nawiązuje do jednego z lepszych filmów jakie widziałam więc choćby dlatego warto ją mieć

CO NA NIE:
- fatalne wykonanie graficzne, jednym słowem bleee

OCENA: 4/6 (tylko ze względu na tytuł)




wrpng