WIARUSI

banerpng

Autor: FABIEN RIFFAUD, JUAN RODRIGUEZ

Wydawca: REBEL

Ilość graczy: 2 - 5

Przybliżony czas gry: 30 minut


Nadszedł kolejny dzień i czas na kolejną recenzję. Razem ze wspomnianą we wczorajszej recenzji grą Szeregowy Pingwin nabyliśmy w równie atrakcyjnej cenie piętnastu złotych grę Wiarusi. Coś tam obiło nam się wcześniej o uszy, aczkolwiek nie zagłębiliśmy się w temat, więc zakup był trochę w ciemno.

Rozpakowując paczkę w oczy rzuca się bardzo ładna grafika na opakowaniu, środek wcale nie wygląda gorzej. Wszystkie grafiki na kartach, żetonach oraz instrukcji są bardzo estetyczne i pociągnięte genialną kreską przez ilustratorów. Co do samej gry jest to niezbyt rozbudowana kooperacyjna karcianka, w której wcielamy się we francuskich żołnierzy z okresu Pierwszej Wojny Światowej. Zagrywamy karty zagrożeń i celem gry jest odkrycie w całości jednego ze stosów kart. W zależności, z którym to zrobimy, gra kończy się zwycięstwem bądź przegraną. Nasi żołnierze mierzą się z traumami, mogą wzajemnie podnosić sobie morale przemowami, wspierać się oraz w trakcie rundy wycofywać nie mierząc się z negatywnymi skutkami dalszego przebiegu misji, ale również nic nie osiągając w momencie powodzenia. I to chyba jest tu najciekawsze. Gracz może się wycofać z rundy, ba mogą się nawet wycofać wszyscy, a runda i tak kończy się powodzeniem… widać, że gra została wymyślona przez waleczny Francuski Naród. Nie bez powodu francuskie czołgi mają montowany tylko jeden bieg do przodu i pięć wstecznych.


50120440_1137715156401672_9175996430161018880_njpg


Sama gra, jak już się oswoimy z zasadami, jest całkiem ok. Jest trochę specyficzna, trzeba się oswoić z mechaniką i trochę ograć… z naciskiem na ograć. Instrukcja jest napisana w jakimś niezrozumiałym dla nikogo języku. Nie zawiera żadnych kluczowych szczegółów i praktycznie nic nie tłumaczy. Kilka rozgrywek i nadal nie byliśmy pewni, czy gramy zgodnie z zasadami. Na szczęście mamy XXI wiek, internet i Youtube. Odgrzebaliśmy instruktarz Rebela jak grać, który też jakoś nadmiernie rozbudowany i szczegółowy nie był, ale rozwiał ostatnie wątpliwości i było już z górki.

CO NA TAK:
- bardzo dobra oprawa graficzna
- oryginalna i dosyć wyjątkowa mechanika
- ciekawa i po czasie wciągająca

CO NA NIE:
- niezrozumiale i mało szczegółowo napisana instrukcja
- wymaga „ogrania”, aby się nią cieszyć
- dosyć krótka jak już się nabierze wprawy

OCENA: 3/6





wrpng